Autorem tego wpisu jest Michał Bałamut, pierwszy ze znanych mi niewidomych użytkowników iPhone’a w Polsce. Zapraszam do lektury.
Od prawie dwóch tygodni jestem użytkownikiem iPhone’a 3GS, niżej spróbuję przedstawić moje wrażenia związane z bezwzrokowym używaniem tego telefonu. Nie będę opisywał tutaj wyglądu iPhone’a ani gestów VoiceOver, postaram się skupić na kwestiach, których nie znajdziecie w innych recenzjach i opisach.
Po przełączeniu telefonu na język polski i włączeniu funkcji VoiceOver, iPhone zaczyna mówić do nas głosem Vocalizer Agata. Głos brzmi dokładnie tak samo, jak Vocalizer używany w Talksie na telefonach z Symbianem. Prędkość mowy można regulować w 9 krokach od 0 do 100 procent, czyli można ją ustawić na 0%, 12%, 25% itd. Po ustawieniu prędkości na 100% szybkość syntezy mowy jest porównywalna z maksymalną szybkością mowy w Talksie.
Przy wyższych prędkościach mowy (większych niż 50%) syntezator ucina czasem końcówki słów, tak jakby mowa wyciszana była o ułamek sekundy za wcześnie. Nie jest to duży problem, a sytuacje, w których nie da się zrozumieć wypowiedzi, zdarzają się bardzo rzadko. Jeśli jednak przy wyższych prędkościach mowy spróbujemy wpisywać tekst, czeka nas niemiła niespodzianka - większości liter na klawiaturze wirtualnej po prostu nie słychać. Po ustawieniu szybkości na 100%, jedyne słyszalne znaki to Y, P, J, K, Z, X oraz V. Pisanie w takiej sytuacji jest właściwie niemożliwe. Komfortowo da się pisać po zmniejszeniu prędkości do 50%, a wszystkie litery słyszalne są dopiero przy 38%. Po przełączeniu telefonu na język angielski problem ten nie występuje, więc wina leży najprawdopodobniej po stronie polskiego głosu.
Samo wpisywanie tekstu na początku sprawia pewne trudności, ale z czasem można się przyzwyczaić i osiągnąć całkiem niezłą prędkość pisania. W żadnej instrukcji nie znalazłem informacji, jak za pomocą VoiceOver wpisywać polskie znaki, więc opiszę to tutaj. Wystarczy na klawiaturze wirtualnej wybrać odpowiednią literę łacińską (np. dla “ś” wybieramy “s” itd.) . Następnie w dowolnym miejscu ekranu jednym palcem wykonujemy gest podwójnego stuknięcia i przytrzymania. Po około sekundzie usłyszymy charakterystyczny narastający dźwięk. Nie odrywając palca od ekranu przesuwamy go, aż usłyszymy interesującą nas polską literę. Wtedy zdejmujemy palec z ekranu, a wybrana litera zostanie wpisana w pole tekstowe.
Wszystkie aplikacje dostarczone z iPhone’em są dostępne dla VoiceOver, podobnie jak większość programów dostępnych w sklepie AppStore. Polskich użytkowników zainteresuje zapewne pełna dostępność komunikatora Gadu-Gadu. Jedyna rzecz, jakiej VoiceOver nie czyta w tym programie, to graficzne ikony statusu użytkowników. Nie jest to jednak duży problem, ponieważ użytkownicy dostępni znajdują się na samym początku listy kontaktów. Inne ciekawe i darmowe polskie programy, to Np. TvGuide PL - aplikacja, która udostępnia na bieżąco aktualizowany program telewizyjny, Miasto Muzyki - pozwala na słuchanie przez Internet stacji należących do RMF, czy Wyborcza - aplikacja Agory z najnowszymi wiadomościami z kraju i ze świata.
Aby zsynchronizować nasz telefon z komputerem, wgrać pobrane aplikacje, muzykę itp., na komputerze musimy zainstalować program iTunes. Jest on zresztą potrzebny do aktywowania telefonu, więc zapoznanie się z nim dla użytkowników iPhone’a jest koniecznością. Z Jawsem programu da się używać całkiem sprawnie, wyjątkiem jest obsługa formularzy. Założenie konta w AppStore zajęło mi chyba ponad pół godziny. Jednak gdy już przejdziemy ten krok, dalej korzystanie z iTunes przypomina poruszanie się po stronach internetowych. Niestety standardowo na iPhone instalować można tylko programy pobrane z AppStore. Firma Apple bardzo dba o nasze bezpieczeństwo oraz o swój zysk, dlatego wielu ciekawych aplikacji w AppStore nie znajdziecie. Aby możliwe było instalowanie programów z nieoficjalnych źródeł, konieczne jest złamanie systemu (ang. jailbreak). Po szczegóły odsyłam do Google, tutaj napiszę tylko, że służący do tego celu program redsn0w jest dla Jawsa dostępny. Niestety inna ważna aplikacja, Cydia, która z poziomu iPhone’a pozwala na pobieranie i instalowanie programów na złamany system, jest dla VoiceOver całkowicie niedostępna.
Wracając do aplikacji dostarczonych z telefonem, na uwagę zasługuje przeglądarka internetowa Safari. Poruszanie się po stronach jest bardzo wygodne, wystarczy dotknąć fragmentu strony, który nas interesuje, a jest on automatycznie czytany. Dopracowania wymaga jeszcze obsługa formularzy internetowych, obecnie można wpisywać tekst, ale trudno jest sprawdzić, co właśnie wpisaliśmy i poprawić ewentualne błędy. Na kilku stronach udało mi się także zawiesić samego VoiceOver. Na szczęście w takich wypadkach program jest automatycznie restartowany, a po komunikacie “Opcja VoiceOver włączona”, fokus umieszczany jest na początku strony. Warto pamiętać, że mamy do czynienia z pierwszą wersją udźwiękowienia dla iPhone’ów, błędy mogą się zdarzać, a ogólne wrażenie z korzystania z sieci jest mimo wszystko pozytywne.
Wykonywanie i odbieranie połączeń za pomocą VoiceOver nie sprawia problemów. Identyfikacja dzwoniącego odczytywana jest automatycznie w momencie, w którym telefon zaczyna dzwonić. Czasem jest to wygodne, ale w pewnych sytuacjach przydałaby się nieco większa prywatność, a niestety nie da się tego wyłączyć. Podczas rozmowy, nawet przy maksymalnej głośności, VoiceOver mówi dość cicho. Gdy w słuchawce jest cisza, obsługa telefonu nie sprawia problemów. Jeśli jednak po drugiej stronie ktoś mówi, usłyszenie syntezatora mowy bywa trudne. Kolejną ciekawą funkcją jest sterowanie głosem. Głosowo można dzwonić do osób z listy kontaktów lub pod dowolny numer telefonu dłuższy, niż 5 cyfr, więc Np. numery alarmowe przy wybieraniu głosowym odpadają. Gdy w okolicy jest cicho, funkcja ta działa całkiem nieźle, jednak przy hałasie w tle zaczyna się trochę gubić. Sterowanie głosem nie działa także przez słuchawkę Bluetooth, ale w kolejnej wersji systemu iPhone’a mają to poprawić.
Co do Bluetooth, to niestety obsługa tej technologii w iPhone jest mocno ograniczona. Nie da się przesyłać ani odbierać żadnych plików. Telefon nie obsługuje profilu portu szeregowego, więc o podłączeniu zewnętrznych odbiorników GPS można zapomnieć. Praca z VoiceOver przez słuchawkę BT również nie jest możliwa, połączenie ze słuchawką nawiązywane jest tylko na czas rozmowy, chociaż ten problem można podobno obejść stosując stereofoniczne słuchawki Bluetooth przeznaczone do słuchania muzyki.
Podsumowując, wrażenia z pracy na iPhone mam raczej mieszane. Z jednej strony bezwzrokowa obsługa ekranu dotykowego to duży krok do przodu, jednak wiele rzeczy wymaga jeszcze poprawienia, a inne, jak Np. Bluetooth, w przewidywalnej przyszłości raczej nie będą ulepszane. Jeśli macie jakieś pytania, zapraszam do komentarzy pod tekstem, postaram się odpowiedzieć.