W opublikowanej przed tygodniem (przykro mi, chwilowo jestem sporadycznie online) nowej wersji systemu dla iPhone’a/iPoda można znaleźć sporo ulepszeń także w najbardziej interesującym nas narzędziu VoiceOver. Przede wszystkim są to fiksy rożnych dziur i niedoróbek, z jakimi borykaliśmy się dotąd.
W tym miejscu chciałbym jednak zwrócić Waszą uwagę tylko na jedną nowość, a mianowicie na rozszerzenie wsparcia komend klawiaturowych. Odtąd praktycznie wszystkie czynności, których dokonywaliśmy przy pomocy dotykowego ekranu, będzie można wykonywać również za pomocą klawiatury BlueTooth. Sposób komunikowania się z iPhone’em jest zbliżony do komend VoiceOvera w systemach komputerowych Apple. Wygoda dla tych, którzy chcą używać telefonu jako uniwersalnego notatnika i podręcznego komputera. Jeśli ktoś z Was już przetestował to rozwiązanie, napiszcie o Waszych wrażeniach. mam nadzieję, że w dającej się przewidzieć przyszłości sam będę miał na ten temat co nieco do powiedzenia.
P.S.: Jak widać dostęp do netu był bardziej niż marny, bo od napisania do publikacji niniejszego wpisu minęło sporo czasu.
Tak, pamiętam, teraz to się nazywa “NK”. Chciałem tylko zauważyć, że powstała aplikacja na iPhone’a. Spróbowałem i jakoś mi nie poszło. Z dużą dozą prawdopodobieństwa istnieją tam jakieś nieodczytywane pozycje, bo brakuje kilku podstawowych funkcji, jak np. powrotu do poprzedniej strony, czy w ogóle przechodzenia pomiędzy poszczególnymi elementami portalu. Tak to przynajmniej wygląda u mnie. Może komuś pójdzie lepiej, to niech będzie tak miły i coś o tym napisze w komentarzach.
Aplikacja jest darmowa.
Wczoraj o 19 naszego czasu w San Francisco odbyła się impreza Apple, podczas której pokazano sporo głównie rozrywkowych nowości.
Sprzęt
IPody: nowy Shufle, jeszcze mniejszy, za to znowu bogatszy o gałkologię. 12 gramów i powierzchnia znaczka pocztowego. VoiceOver na pokładzie
Nano: bez kamery, za to z wielodotykowym ekranem (wsparcie VoiceOvera). Wyposażone w klips do przypięcia na czymkolwiek. Wymiary wg producenta zmniejszone o 43%, masa - 20 gramów.
Nowy Touch: wyświetlacz „Retina” - ten sam co w iPhonie 4. kamerka i możliwość wideopołączeń z innymi iPodami Touch tej samej generacji lub iPhone’ami 4. No i filmowanie oczywiście. Centrum gier: możliwość grania online. Nie mam informacji, czy najmniejszy, ośmiogigowy Touch zaskoczy nas tym razem VoiceOverem, czy nie.
Apple TV: mniejszy, cichszy, tańszy. Właściwie jest tylko odbiornikiem treści dostępnych online albo na komputerach lub urządzeniach przenośnych Apple. Programy tv dostępne w Stanach w cenie $0,99, a filmy za 4 i pół dolara, jeśli dobrze zapamiętałem.
Oprogramowanie
ITunes 10: funkcje społecznościowe. Ping - społecznościowa sieć poświęcona muzyce i jej twórcom. Się można dowiadywać różnych rzeczy, podglądać muzyczne upodobania znajomych i prezentować własne. Zobaczymy, kiedy będziemy mogli używać tego w Polsce.
OS 4.1 dla iPhone’a i iPoda Touch: przede wszystkim dwie rzeczy, no dobra trzy. Po pierwsze fotki HDR czyli zgrubsza takie, które się składa z trzech zdjęć o różnych ekspozycjach. Po drugie centrum gier, o którym pisałem przy okazji iPoda Touch. I po trzecie AirPlay czyli bezprzewodowe strumieniowanie multimediów przez WiFi. Nadchodzący w listopadzie system 4.2 dla iPada, iPhone’a i iPoda Touch przyniesie jeszcze więcej pod tym względem, bo także możliwość bezprzewodowego drukowania, a podobno to jeszcze nie wszystko. Nawiasem mówiąc listopadowy termin pokazania się tej wersji OS-a sugeruje, że najwcześniej wtedy również iPad zagości oficjalnie w Polsce. Chodzi o obsługę naszej mowy ojczystej, której iPad póki co nie posiada.
Pokazały się - pewnie już wiecie - nowe Maki Mini i nowe Maki Pro.
Do Polski dotarły iPhone’y 4, dostępne już we wszystkich sieciach komórkowych za oczywiście niemałe pieniądze.
Nie ma go, a jest - taka zagadka mi się nasuwa. Oczywiście, chodzi o iPada, którego od paru dni można kupić w Plusie (wersja 3G 16 gb). Mankament, przynajmniej po mojemu, że umowa zawsze na 24 miesiące. rzućcie sobie okiem na ceny i warianty abonamentów
P.S.: Chciałem podlinkować produkty Apple’a, ale od pewnego czasu wchodząc na ich strony spotyka mnie automatyczny reset VoiceOvera. Fajnie, nie?
No to już jest. Od poniedziałku można pobierać najnowszy system dla iPhone’a. Kilka słów o tym, co nas najbardziej interesuje, czyli o usprawnieniach dostępności.
Niewątpliwie największym przełomem jest wzbogacenie voiceOvera o obsługę bezprzewodowych linijek brajlowskich. Jeszcze tego nie przetestowałem, bo póki co nie mam odpowiedniej linijki. Amerykańskie źródła donoszą jednak o sporej funkcjonalności tego rozwiązania. naturalnie każda linijka będzie miała swoje charakterystyczne zalety i ograniczenia, dlatego w tym miejscu nie będę odnosił się szczegółowo do różnych relacji, jakie mogłem wyczytać na listach dyskusyjnych. mam nadzieję, że już wkrótce będziecie mogli podzielić się własnymi doświadczeniami.
Nowy sposób wprowadzania tekstu z wirtualnej klawiatury. Bardzo to fajne jest. Używam i jestem zadowolony. Dotyka się klawiatury, a kiedy palec wyląduje na właściwym znaku, po prostu trzeba go podnieść. Litera zostaje wprowadzona, a iPhone jeszcze raz ją powtarza, tym razem nieco podwyższonym głosem Agaty. Niestety, jest jakaś trudność z pokazywaniem się wirtualnej klawiatury, jeżeli w pasku uruchomionych programów znajduje się ich zbyt wiele. Trzeba wtedy pozamykać nadmiar aplikacji i powrócić do pola edycji, które teraz pokaże już klawiaturę bez kłopotu.
No właśnie: jest multitasking. Nie miałem jeszcze okazji skorzystać z dobrodziejstw tej funkcjonalności. Wkrótce pewnie wypróbuję przy słuchaniu iPoda i czytaniu książek z iBooksa.
Ibooks - aplikacja do czytania książek w typowych standardach ebookowych oraz w formacie pdf. Bardzo przyjemna. Czekam na pojawienie się innych głosów, bo Agata w wersji z iPhone’a nie jest tu porażająco piękna. Być może jeszcze do tego nie dotarłem, ale póki co brakuje mi możliwości uruchomienia ciągłego czytania. jak narazie, trzeba przekładać strony. Nie stwarza to jakichś szczególnych utrudnień, ale zmusza do częstych dość interakcji z telefonem.
Nowości w pokrętle. Po pierwsze - szybkie przełączanie języka syntezy. Aby funkcja była dostępna, w ustawieniach VoiceOvera należy określić, które języki chcemy mieć “pod ręką”. Pojawi się opcja “język”. Po jej wybraniu, przewijając w górę lub w duł, będziemy przemieszczać się pomiędzy zadeklarowanymi wcześniej językami. Jeszcze jedna zmiana w pokrętle to poruszanie się liniami. Dobrze, że ją dodano, bocoś mi brakowało tego drobiazgu w poprzedniej wersji systemu.
W Safari i innych aplikacjach prezentujących treść w postaci stron html VoiceOver identyfikuje teraz więcej elementów.
I to chyba wszystko. jak się pokaże coś więcej (czyli jak do tego dojdę albo gdzieś wyczytam), dam znać.
Aha, nie wiem, czy mi się czasem nie wydaje, ale synteza jest jakby cichsza. Owszem, głos dzięki temu nie przesterowuje głośniczka, jak to bywało dotąd, ale też maksymalny poziom dźwięku syntezy bywa czasem niewystarczający, zwłaszcza, kiedy się człek znajdzie w hałaśliwym otoczeniu. I podczas rozmów też ciężko cokolwiek wybrać z dostępnych funkcji. Miejmy nadzieję, że to zostanie załatane przy najbliższej okazji.
No jasne, że nie napisałem o wszystkim. Może zresztą dlatego, że niektóre rzeczy w nowym iPhonie specjalnie mnie nie fascynują. mam na myśli zwłaszcza sławetny multitasking czyli wielozadaniowość.
No, ale o silniejszej baterii nie powinienem był zapominać. A już na pewno nie o programie do czytania książek. To ta sama aplikacja, która pojawiła się w iPadzie. Przy okazji dorzucam newsa, że obecna skądinąd na WWDC firma Acapela, oferuje do eBoks (aplikacji odczytującej książki) pakiety głosów. Takie coś składa się z dwóch elementów: głosu angielskiego i dowolnego innego spośród oferowanych przez producenta. Cena - ¤4,99 za jeden głos - wychodzi 9,98 za pakiet. Nie ma tragedii, nie’?
No i wzystko oczywiście pracuje z VoiceOverem.
Wczoraj, między 19 a 21 naszego czasu w San Francisco Apple ustami swojego szefa i jego współpracowników objawiło nam to, co paru sprytnych gości ujawniło już jakiś czas temu.
IPhone 4 - najszczuplejszy i najbardziej spostrzegawczy (ma dwie kamery) z rodziny applowych telefonów, już od pewnego czasu wyzierał z różnych donosów i pokazywał swoją obudowę a nawet wnętrzności.
Przebojem wczorajszej konferencji była jednak wydajność łącza bezprzewodowego. W szczytowym momencie Jobs kazał wszystkim odłożyć laptopy na ziemie, bo, jak twierdził, korzystający z WiFi uczestnicy spotkania uniemożliwiają mu przeprowadzenie prezentacji. Taaa… Nawiasem mówiąc pokazywał m.in możliwości nowego narzędzia do wideo czatu,działającego po WiFi właśnie i póki co zdolnego łączyć ze sobą tylko nowe iPhone’y. Podobno fajnie to chodzi. Jeśli inni producenci mobilnych urządzeń wyposażonych w kamerki i łącza WiFi będą chcieli zaimplementować tę funkcję u siebie, może się okazać że Apple znowu wytyczyło nową ścieżkę. Programik jest open source.
A skoro mowa o WiFi, to w najnowszym iPhonie wdrożono wreszcie standard 811N.
Aparat fotograficzny/kamerka o rozdzielczości pięciu megapikseli robi nam nadzieję, że może w końcu powstanie jakiś program OCR dla iPhone’a
Co do rzeczy najbardziej nas interesujących, Mikołaj podesłał linki do najświeższych informacji o nowym iPhonie
informacje o dostępności (accessibility)
oba źródła po angielsku,
>a href=”http://technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,7984016,WWDC_2010__iPhone_4__czyli_bez_niespodzianki.html?bo=1″a tu
jedna z pierwszych informacji w języku polskim.
Zanim klikniecie na odpowiednie linki, dwa słowa o najistotniejszych nowinkach w dziedzinie dostępności.
IPhone 4 i w ogóle OS 4 przynosi zapowiadane przeze mnie
nowości. Wśród nich należy wymienić obsługę bezprzewodowych linijek brajlowskich. Producent pisze o trzydziestu modelach i tablicach brajlowskich w dwudziestu pięciu językach. Podejrzewam, że znajdzie się tam i polski, ale co do tego, nie mam żadnych informacji.
Znane już “z poprzednich wersji VoiceOvera pokrętło”, prócz dotychczasowych funkcji będzie odtąd potrafiło również zmieniać język syntezy.
Pojawił się również alternatywny sposób wprowadzania tekstu. Właściwie to ze trzy nowe sposoby się pojawiły:
1. z klawiatury wirtualnej - dotykając jej, słyszymy, czego dotykamy; odrywając palec od powierzchni - wprowadzamy wybrany znak.
2. Najnowszy system iPhone’a współpracuje z klawiaturami bluetooth.
3. IPhone’a można podłączyć do ipadowej stacji dokującej, wyposażonej w klawiaturę.
I tylko nie wiadomo, kiedy nowy iPhone zawita do Polski. najbardziej prawdopodobne są dwa terminy - sierpniowy i wrześniowy.
No i jeszcze jeden newsik. Jobs nie wspomniał o tym ani słowem, ale wczoraj wieczorem w aktualizacjach systemowych pojawiła się kolejna wersja Safari. Tym razem - 5.0. Rzeczy warte uwagi to po pierwsze funkcja readera - czytnika - czyli narzędzie odfiltrowujące treści reklam i inne zakłócające czytanie artykułów na stronach. Tam, gdzie safari rozpozna obecność takich materiałów, będzie możliwe skorzystanie z tej funkcji (command+shift+r). Sprawdziłem - działa.
Oprócz tego zostały zaetykietowane przyciski i paski odtwarzaczy pojawiających się podczas przeglądania treści multimedialnych.
Nie ma jednak róży bez kolców. Po uaktualnieniu Safari, przy otwieraniu niektórych stron VoiceOver wariuje: restartuje się wielokrotnie i nic nie można na to poradzić. znaczy można wyjść z Safari. Stwierdziłem to na stronie Apple’a z filmikiem o nowym iPhonie, ale wiem z amerykańskich list, że inni mieli ten sam problem także na innych stronach. No cóż…
jak myślicie, kto będzie kupował najczęściej iPhone’a 4? Dotychczasowi użytkownicy iPhone’ów, czy nowi “wyznawcy” Apple’a?
Serwis gearlog.com
podał wieść radosną, że wedle ich wiedzy iPhone OS 4.0 ma przynieść ze sobą, prócz innych ciekawych funkcji, także możliwość zadokowania telefonu w przygotowanej z myślą o iPadzie klawiaturze.
Jest i inna zapowiedź, którą przeczytałem na jednej z anglojęzycznych list dyskusyjnych. Powołując się na tzw. wiarygodne źródło, ktoś opublikował wykaz nowych funkcjonalności systemu iPhone OS 4.0, a pomiędzy nimi, tak zupełnie niepozornie i niewinnie można było się natknąć na obsługę brajlowskich monitorów za pośrednictwem bluetooth.
Gdyby choćby jedna z tych wiadomości miała się potwierdzić, to iPhone (już nawet nie tylko iPad) mógłby się stać bardzo interesującą propozycją mobilnego sprzętu dla niewidomych.
Zostanie zaprezentowany w czwartek, 8 kwietnia. Ciekawe kiedy się ukaże. Niektórzy spekulują, że dopiero z pojawieniem się kolejnego wcielenia applowego telefonu. Bo ja wiem?
A Wy? Co myślicie?
Się zbieram do tego wpisu dobrych parę dni, bo jakoś nie miałem natchnienia ani czasu. No niby “wpis - nie zając”, ale jeśli news ma być newsem… Wiadomości są dwie.
Po pierwsze Audio przewodniki dla iPhone’a - aplikacja przygotowana we współpracy z Geolives. Rzecz cała opiera się na lokalizacji GPS. Aplikacja zapoznaje nas z otoczeniem według zadanych kryteriów i dostarcza informacji w różnych postaciach: teksty, materiały video itd.. Można sobie zaplanować wycieczkę albo zażądać informacji o miejscu, w którym się znajdujemy. A wszystko udźwiękowione głosami Acapeli.
Aplikacja nazywa się Geolives-M i kosztuje 4,99 euro. W koszt wliczono jeden wybrany głos Acapeli. Każdy dodatkowy kosztuje 1,99 euro. Więcej szczegółów w newsie na stronach producenta.
Wersja polska, przetłumaczona przez Google znajduje się tu.
Druga wiadomość - też ze stron Acapeli
dotyczy syntezy mowy online dla urządzeń mobilnych z Windows Mobile, Symbianem lub Androidem oraz dla iPhone’ów. Z rozwiązania tego będą mogli korzystać również developerzy oraz dostawcy treści i usług internetowych dla uatrakcyjnienia i uprzystępnienia swojej oferty.
Googlowy przekład newsa znajdziecie w tym miejscu.
Przy okazji link do demo polskiej syntezy Acapeli na komputery Apple.
Ściągniecie ją z tej strony